Informacje‎ > ‎Aktualności‎ > ‎

Relacja z wyprawy rowerowej wzdłuż wybrzeża Bałtyku

opublikowane: 31 sie 2015, 16:16 przez Marcin Sobczak   [ zaktualizowane 31 sie 2015, 16:21 ]
W dniu 08.08.2015r. grupa uczniów pod opieką nauczycieli-instruktorów: Marcina Sobczaka i Jarosława Barszczaka, wyruszyła pociągiem z Rzeszowa do Świnoujścia aby pokonać na rowerach trasę wzdłuż wybrzeża Bałtyku, liczącą około 500 km. Pierwszy dzień to podróż pociągiem do miejsca startu czyli do Świnoujścia. Plan wyprawy zakładał codzienny przejazd kilkudziesięciu km rowerami, odwiedzenie najciekawszych miejsc i zakątków na trasie, przygotowywanie wspólnych posiłków i noclegi na kempingach.

Zgodnie z założeniami już w pierwszym dniu pokonaliśmy około 90 km (Świnoujście - Międzyzdroje - Dziwnów - Pobierowo - Trzęsacz - Rewal - Niechorze). Nocleg zaplanowaliśmy w Niechorzu - była to nasza pierwsza noc pod namiotami na wybrzeżu. Zanim jednak dotarliśmy do mety pierwszego etapu, zwiedziliśmy wyspę Uznam i Wolin, odwiedziliśmy najwyższą latarnię morską na naszej trasie - w Świnoujściu (68 m wysokości), "Kikut" - kolejną latarnię ukrytą w lesie...Promenadę Gwiazd w Międzyzdrojach, przejechaliśmy przez most zwodzony w Dziwnowie, zobaczyliśmy pozostałości XV wiecznego Kościoła w Trzęsaczu. Tuż przed zachodem słońca dotarliśmy do kempingu w Niechorzu, aby tam po całym dniu jazdy rozbić nasze "małe domki" i udać się na zasłużony odpoczynek.

Dzień drugi to kolejna ambitna trasa, licząca tym razem również blisko 90 km (Niechorze - Mrzeżyno - Kołobrzeg - Ustronie Morskie - Gąski). Odwiedzamy kolejne latarnie - w Niechorzu i w Kołobrzegu a dzień kończymy na kempingu w Gąskach tuż przy kolejnej latarni morskiej.

Dzień trzeci, ruszamy dalej na wschód. Dziś do pokonania 117 km (Gąski - Sarbinowo - Mielno - Łazy - Dąbki - Darłowo - Jarosławiec - Ustka). Mijamy kolejne ciekawe miejsca i kolejne latarnie (Darłowo i Jarosławiec). W Jarosławcu chwila przerwy, jemy pyszną pizzę i ruszamy dalej aby przed zmierzchem zameldować się na kempingu w Ustce.

Dzień czwarty. 110 km. Budzi nas deszcz i nadchodząca burza. Na spokojnie jednak przeczekujemy niedogodności aby przed południem wyruszyć dalej. Najpierw jeszcze zwiedzanie Ustki (port, latarnia morska) i dalej wzdłuż wybrzeża jedziemy przez Rowy - Czołpino (latarnia morska) - Łebę - Osetnik. Niekończący się odcinek. Słowiński Park Narodowy, ruchome piaski, torfowiska...Oj działo się działo...Na koniec dnia jeszcze trochę atrakcji - zdobywamy na rowerach spore wzniesienia, by po chwili zawrócić i przekonać się, że była to zła droga...Ostatnie kilometry w ciemnościach, na skróty, przez las...ale dotarliśmy...Cali , zdrowi i ... zadowoleni :)

Dzień piąty to już ostatni etap naszej wyprawy. Z Osetnika przez Białogórę - Dębki - Karwię - Rozewie (latarnia) - Władysławowo - Chałupy - Jastarnię (latarnia) - Juratę na Hel (96 km).

Znowu kończymy o zmroku. Jednak satysfakcja z pokonanej trasy odsuwa na bok wszelkie niedogodności, zmęczenie, późną porę itp. Jesteśmy już prawie u kresu naszej wyprawy.

Dzień szósty. Dziś już bez rowerów. Odpoczywamy na plaży. Ostatnia latarnia na Helu, trochę joggingu po porcie :) …wskakujemy na prom do Gdyni... Ostatni posiłek przed podróżą (pierożki palce lizaćJ). Dalej pociągiem do Rzeszowa i tak kończymy I WYPRAWĘ ROWEROWĄ WZDŁUŻ WYBRZEŻA BAŁTYKU.

Oprócz walorów turystycznych, krajoznawczych, piękna polskiego wybrzeża, na pewno wszyscy wiele się nauczyliśmy. Jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenia, przeżycia, znajomości. Mieliśmy możliwość poznać własne słabości, walczyć z nimi, radzić sobie w trudnych sytuacjach, współdziałać w grupie i przeżyć niesamowitą przygodę na dwóch kółkach. Mamy nadzieję, że już za rok spotkamy się na kolejnej wyprawie rowerowej. A dokąd ? Może wspólnie to ustalimy ? Mamy nadzieję, że po przeczytaniu tej relacji, kolejne osoby zechcą dołączyć do naszego grona. Zapraszamy...

Wyprawa w cyfrach:

500.4 km (tyle przejechaliśmy na rowerach, ścieżkami wybrzeża)

1468 m (takie przewyższenia pokonaliśmy na całej trasie, średnio 293,6 m dziennie)

17.98 km/h (średnia prędkość przejazdu na całej trasie)

28 h - (tyle czasu zajęła nam sama jazda na rowerach)

12 - (liczba latarni morskich na naszej trasie)

5 - (tyle było noclegów na kempingach)

2 - (województwa przez jakie jechaliśmy (zachodnio pomorskie, pomorskie)

0 - (liczba przebitych dętek :)


Wkrótce obszerna relacja zdjęciowa z wyprawy.

Będziemy informować o tym na stronie IV LO.


Comments