2014.02.06. Jak głosowano kiedyś i w 1989r.? Wywiad!

opublikowane: 6 lut 2014, 09:57 przez Małgorzata Szczupakowska   [ zaktualizowane 7 lut 2014, 08:20 przez Olga Filipek ]

Zapraszamy na świetny wywiad na temat częściowo wolnych wyborów w 1989r., który przeprowadził Przemek Berestko ze swoim dziadkiem.

Przemysław Berestko: Czy uczestniczyłeś w wyborach w 1989 roku?
- Oczywiście tak, miałem wreszcie okazję po wielu latach uczestniczyć w prawdziwych wyborach, które mogły zmienić wygląd sceny politycznej. Były to pierwsze demokratyczne wybory w powojennej Polsce.

P. B.: Jaka była frekwencja, czy większość obywateli wzięła udział w tym wydarzeniu?
- W porównaniu do wcześniejszych wyborów to jednak frekwencja była niższa tj. wzięło w nich udział około 60 % obywateli.

P. B.: Co miało na to wpływ?
- Od końca II wojny światowej wszystkie wybory odbywały się w pewnym sensie pod przymusem, przystępowano do nich nie z chęci wyrażenia swojego poparcia dla kandydatów lecz z obowiązku.

P. B.: Na czym polegał przymus o którym mówiłeś?
- Osoby nie uczestniczące w wyborach były uważane za wroga istniejącego ustroju. Konsekwencją tego mogły być mniej lub bardziej dokuczliwe problemy w życiu społecznym lub też na terenie zakładów pracy. Od pierwszych wyborów w 1947 r. głosowanie polegało na wrzuceniu kartki do urny. Na niej znajdowały się nazwiska ustalone przez rządząca koalicję PZPR, ZSL i
SD tak zwany Front Jedności Narodowej, z zaleceniami głosowania bez skreśleń. Wybory takie kończyły się wynikami 99% i były fikcją.

P. B.: Jak to się stało, że wybory roku '89 były demokratyczne?
- W latach 80 w naszym kraju narastał kryzys gospodarczy a co za tym idzie rosło niezadowolenie społeczne. Brakowało również wolności, byliśmy krajem zamkniętym, stanowiliśmy część bloku wschodniego. Dochodziło do fali protestów społecznych, strajków, wynikających właśnie z narastającego niezadowolenia i pogłębiającego się kryzysu. W wyniku tych protestów w końcu po 9 latach doszło do tego pierwszego kroku ku demokracji. Niezadowolenie społeczne doprowadziło do uległości władzy i pozwolenia na legalizację związku zawodowego "Solidarność", do której należało około 10 mln Polaków.

P. B.: Czy też należałeś do ,,Solidarności”?
- Tak należałem od początku jego powstania w 1980 r. pomimo wcześniejszego aktywnego działania w związku CRZZ (Centralna Rada Zawiązków Zawodowych). Stwierdziłem, że działalność tego związku była podporządkowana organom PZPR. Nowy związek zaczął działać w kierunku zmian w kraju, istniejąca władza obawiając się skutków tego działania wprowadziła 13 grudnia 1981 stan wojenny, który został zniesiony w lipcu 1983 r. ,,Solidarność” została zdelegalizowana. Mimo tego w trakcie trwania stanu wojennego prowadzono wciąż działalność konspiracyjną.

P. B.: Jak to się stało, że po 9 latach władza poszła wreszcie na ustępstwa?
- W 1988 r. przez kraj przetoczyła się nowa fala strajków. I właśnie w 1988 r. przy udziale kościoła odbyło się pierwsze spotkanie przedstawicieli władzy z przedstawicielami opozycji. Władza wyraziła zgodę na podjęcie negocjacji. Przygotowania do osiągnięcia porozumienia trwały do lutego 1989 r. Doszło wtedy do wydarzenia, które obecnie określamy mianem ,,Okrągłego stołu”. W ramach rozmów postanowiono, że zmianie ulegnie ordynacja wyborcza, przeprowadzone zostaną nowe wybory parlamentarne, powołany zostanie urząd Prezydenta, dojdzie do likwidacji Rady Państwa i utworzenia Senatu.

P. B.: Jakie były wyniki wyborów ?
-Zupełnie inne chyba niż spodziewała się władza. Ponieważ marszałkiem sejmu został Mikołaj Kozakiewicz, marszałkiem Senatu Andrzej Stelmachowski, premierem został Tadeusz Mazowiecki. Uznawany dzisiaj za pierwszego premiera w wolnej Polsce. Do składu rządu weszli przedstawiciele opozycji. W skali krajowej FJN uzyskał 65% a opozycja 35%, natomiast do senatu weszło 99 osób z opozycji na 100 senatorów.

P. B.: Czy odbyła się kampania wyborcza i czy była podobna do obecnych?
-Tak, kampania się odbywała, lecz w o wiele mniejszym zakresie, niż obecnie. Opozycja miała nie ograniczony dostęp do mediów. Odbywały się spotkania przedwyborcze między innymi w kościołach. Dotychczasowa władza prowadziła działania mające skompromitować stronę przeciwną. 

. B.: A jakie były skutki wyborów?
- Nowy parlament, którego część stanowił Senat składający się z przedstawicieli opozycji jeszcze w 1989 r. przyjął pakiet 10 ustaw gospodarczych, które zapoczątkowały zmiany w kraju w tym zakresie. Znowelizowano konstytucję i dokonano zmiany nazwy państwa z Polska Rzeczpospolita Ludowa na Rzeczpospolita Polska. I dzięki temu wydarzeniu dochodziło do kolejnych zmian w państwie i w końcu zmiany ustroju.

P. B.: Czy miałeś świadomość ważności tych wyborów oraz czy miałeś nadzieję, że te wybory zmienią coś w kraju na lepsze?
- Tak liczyłem na zmiany, chociaż w tamtym momencie trudno było określić jak szybko te zmiany nastąpią. Oczywiście miałem nadzieję, jak większość biorących ludzi w wyborach, mieliśmy poczucie, że nareszcie możemy mieć wpływ na losy swojego kraju.

P. B.: Dziękuję Ci za wywiad, miałeś okazję być uczestnikiem wielu wydarzeń już historycznych dla naszego kraju.

Comments